Recenzja pierwszego sezonu “Titans”

utworzone przez | Mar 30, 2020 | Recenzje, Seriale | 0 komentarzy

Recenzja pierwszego sezonu serialu „Titans”

Hejka drogi czytelniku, dzisiaj zajmiemy się recenzją serialu „Titans”!

Może nie jest to najświeższy temat, ale na pewno warty uwagi. Serial inspirowany komiksem (o tej samej nazwie) nie jest dokładnym jego przerysowaniem, a jednak tak samo potrafi zawrócić nam w głowie (w pozytywnym słowa znaczeniu). Mówię pozytywnym, ale jak zawsze znajdzie się kilka wad. Nie ma produkcji idealnej…, ale są zbliżone do ideału! Czy „Titans” jest serialem wartym obejrzenia? Zapraszam do dalszej części recenzji!

Zwiastuny nie zapowiadały, że produkcja odniesie sukces. Większość scen brzmiała oklepanie i sztucznie. Wiele osób, jeszcze przed premierą, spisało serial na straty. Na szczęście „nie ocenia się książki po okładce”, a serialu po zwiastunie! Serial, który miał okazać się porażką odniósł sukces i zaskarbił sobie sporą ilość wiernych fanów. Zanim przejdziemy do części, w której przedstawię wady i zalety- najpierw musimy przedstawić krótkie streszczenie fabuły „Titans”!

Akcja rozpoczyna się w Gotham City, gdzie poznajemy Rachel (Raven), oraz Dicka (Robina). Spotykają się w bardzo ciekawych okolicznościach. Dick jest już dorosłym mężczyzną, podczas gdy Rachel pozostaje nastolatką. Tak samo jest w przypadku dwóch pozostałych, głównych postaci – Gara (Bestii; nastolatek), oraz Kori (Gwiazdki; dorosła). Gara poznajemy najpóźniej, ale w równie ciekawych okolicznościach! Okoliczności, okoliczności…, ale jakie są właściwie te okoliczności? Otóż jak dobrze wiemy, Raven nie potrafi okiełznać mocy. Pewnego razu, kiedy to zostaje napadnięta we własnym domu, jest zmuszona z niego uciec. Dalsze poczynania- jak i to, że rzuciła przedmiotem w radiowóz – spowodowały, że poznała Robina (Dicka Graysona), który jest pracownikiem policji.

Oczywiście Dick wyrzekł się współpracy z Batmanem. Znienawidził go obwiniając „pana nietoperza” za swoje problemy młodości, oraz instynkt mordercy, który Batman w nim wykształcił (poprzez specyficzne wychowanie). Dick postanawia zadośćuczynić za swoje błędy i pomóc Rachel […] .

Następnie poznajemy kobietę z niemal całkowitą amnezją (Kori Andres), która wie jedynie to, że musi znaleźć dziewczynę ze zdjęcia (Rachel).

Reżyser przedstawia nam również czarne charaktery. Wszyscy chcą dorwać zabłąkaną nastolatkę. Okazuje się, że problemem jest ojciec dziewczyny […].

Gara z kolei spotykamy podczas jego interakcji z Rachel. Nie boi się go ona i się z nim zaprzyjaźnia. […] W pewnym momencie poznajemy Robina 2.0, Jastrzębia i Gołębia… . Wkrótce zbiera się cała ekipa w późniejszych sezonach nazwana „Nowymi Tytanami”.

Fabuła bardzo ciekawa i pełna zwrotów akcji. Nie chcę spojlerować każdego, najmniejszego szczegółu, więc nie będziemy się w nią dalej zagłębiać. Powiem to bardzo ogólnikowo: kiedy myślimy, że ktoś jest naszym przyjacielem i za wszelką cenę chcemy mu pomóc okazuje się naszym wrogiem; kiedy jesteśmy sceptycznie nastawieni do postaci okazuje się ona sprzymierzeńcem. Kiedy już myślimy, że wiemy „co jest co”, fabuła zaskakuje nas kolejnymi faktami… . Odcinki trwają długo i zakańczają się otwarcie. Dużym niewypałem był ostatni odcinek pierwszego sezonu, gdyż był on zupełnie (delikatnie mówiąc) „z buta wyjęty”.

Następną wadą są częste retrospekcje. Z jednej strony ciekawe (trudno jest się połapać w jaki sposób akcja retrospekcji powiąże się z główną akcją serialu), ale z drugiej nieco zbyt długie (trwające cały odcinek) i często na tyle rozbudowane, że można by z nich nakręcić osobny serial. Ciężko uwierzyć, że to wada, ale są zbyt „wciągające”. Przejmując się losem postaci w retrospekcji często zapominamy o głównej akcji i losach głównych bohaterów. Niektóre ich elementy są przeciągnięte na siłę, tak jakby rzeczywiście miały być mini filmem w głównym serialu. Zależy kto co lubi, ale przedstawiając powyższe argumenty stwierdzam, że zbyt częste odcinki skupiające się tylko i wyłącznie na retrospekcji nie były dobrym posunięciem ze strony twórców.

Ocena w „punktach”

  1. Fabuła: 8/10
  2. Gra aktorska: 9/10
  3. Manewry kamerą, jakość nagrania, montaż: 10/10
  4. Projekt podstawowych postaci (charakterystyka):
  5. Dick Grayson, czyli Robin 8/10
  6. Rachel, czyli Raven 9,5/10
  7. Gar, czyli Bestia 8,5/10
  8. Kori, czyli Gwiazdka 10/10

Czemu postać Kori uzyskała najwyższą ilość punktów?

  1. Jej postać została najlepiej ucharakteryzowana, dzięki czemu zapada w pamięć (włosy w mocnym, różowym kolorze, ciemny kolor skóry, ciekawy strój),
  2. Jej postać jest najciekawiej rozwiązana i najbardziej zaskakuje oglądającego (straciła pamięć, budząc się na środku „niczego” i próbuje się dowiedzieć kim jest. Zaprzyjaźnia się z postacią, którą – jak się okazuje – musi zabić. Dowiaduje się, że jest kosmitką, a do tego królową planety. Potrafi walczyć i ma ciekawą moc. Często jest postawiana przed trudnymi wyborami).

Czemu postać Dicka uzyskała najmniej punktów?

Zalety

  1. Ciekawa przeszłość,
  2. Ciekawe poglądy.

Wady

  1. Jego posunięcia są najbardziej przewidywalne,
  2. Jego historia (choć nie banalna) powtarza się wiele razy.

Czemu postać Rachel nie uzyskała maksimum punktów?

Zalety

  1. Ciekawe zamieszanie z rodzicami,
  2. Moce zaskakujące co raz to nowymi możliwościami,
  3. Interakcja dobra i zła w jednej osobie,
  4. Jej problematyka może być interpretowana na miliony sposobów.

Wady

  1. Jej historia (choć dużo mniej niż w przypadku Robina) również często się powtarza,
  2. Moim zdaniem nie jest ucharakteryzowana w wyróżniający się sposób, przez co mamy wrażenie, że twórcom się nie chciało trochę pokombinować,
  3. Jest zbyt często przedstawiana jako „zabłąkana owieczka” w czasie, kiedy czasami oczekujemy od niej niezależnego zachowania.

Czemu Gar nie uzyskał maksimum punktów?

Zalety

  1. Ciekawa przeszłość,
  2. Moc pozostawiająca nutkę tajemniczości,
  3. Zaskakujące okoliczności poznania z Rachel.

Wady

  1. W nielicznych sytuacjach (ale jednak) mamy wrażenie, że jest niepotrzebny,
  2. Poznajemy go zbyt późno, przez co mamy mniej czasu, aby się z nim „zakolegować”.

Podsumowanie

Zdecydowanie warto zapoznać się z serialem „Titans”, który mimo, że posiada wady nie jest pozbawiony licznych zalet. W serialu najważniejsza jest fabuła, która tutaj wydaje się ciekawa i dobrze rozwiązana.

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. Pamiętaj, że jest to moja opinia i nie musisz się z nią zgadzać.

0 komentarzy